Wiadomości

W sieci jest za mało prądu. Rolnicy nie mogą używać maszyn

Radny Jan Ciołek (na zdjęciu) na sesji opowiedział o problemach, z jakimi borykają się rolnicy z dwóch wiosek

Fot.: Dorota Bonzel

Radny Jan Ciołek (na zdjęciu) na sesji opowiedział o problemach, z jakimi borykają się rolnicy z dwóch wiosek

Pięć gospodarstw w gminie Wysoka w Wielkolsce ma problem z prądem. Jak jeden rolnik włączy wszystkie urządzenia, napięcie w sieci spada i pozostali nie mogą już nic uruchomić. Taka sytuacja ma miejsce od kilku lat. Enea obiecuje poprawę.

Choć mamy XXI wiek i technologię na wysokim poziomie, to nie wszędzie w naszym powiecie stały dostęp do prądu jest czymś oczywistym. Doświadczają tego na swoje skórze rolnicy ze wsi Wysoka Mała i Wysoka Wielka. Kiedy jeden z nich włącza np. dojarki, pozostali o zrobieniu czegokolwiek mogą tylko pomarzyć. O problemie zrobiło się głośno dzięki radnemu Janowi Ciołkowi (na zdjęciu obok), który na sesji rady miejskiej opowiedział o problemach mieszkańców z jego okręgu.

Dom pana Tomasza jest ostatnim w Wysokiej Małej, w kierunku na Piłę. Mężczyzna nie prowadzi dużego gospodarstwa, a mimo to problemy z prądem też go denerwują.

- Kupiliśmy zmywarkę do naczyń i w ogóle nie mogliśmy jej używać. Woltomierzem zmierzyłem napięcie w gniazdku. Pokazało 180 volt, a zmywarka do pracy potrzebuje 230 volt. Przez te spadki napięcia urządzenie w końcu się zepsuło - opowiada mężczyzna.

Pan Jan jest sąsiadem pana Tomasza, ich gospodarstwa graniczą ze sobą. Mężczyzna ma duży areał, a do tego hoduje krowy. Zainwestował w nowoczesne urządzenia.

- Na samą dojarkę wydałem 80 tysięcy złotych. Ale jeżeli się zepsuje, to nie będę mógł naprawić jej w ramach gwarancji. Napięcie nie spełnia parametrów, które są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania urządzenia. Wystarczy, że pracownik serwisu zmierzy napięcie w gniazdku i już nie uzna gwarancji - denerwuje się mężczyzna i narzeka, że w takich warunkach nie da się prowadzić produkcji. - Zdarza się, że włączę sprzęt i po chwili wszystko siada.

Jeszcze gorzej jest, gdy w tym samym czasie co pan Jan, urządzenia włączy inny gospodarz. Wtedy napięcie jest tak małe, że maszyny zupełnie nie chcą się uruchomić. Sieć jest przeciążona.

Pan Jan od 2011 roku walczy z Eneą w tej sprawie. Co ciekawe, firma sama stwierdziła, że napięcie jest zbyt niskie. Przeprowadzono kilka inwestycji.

- Dokonano wymiany stacji transformatorowej Przedgórze oraz wymiany transformatora, który zasila mieszkańców zgłaszających problemy. Wykonano także przegląd linii na obwodzie zasilającym - informuje Ewa Katulska, rzecznik prasowy firmy Enea.

To jednak dużo nie pomogło. Jak zapewnia gospodarz, problem nadal występuje.

- To jest chore. Ode mnie wymaga się, żeby mleko spełniało surowe wymagania, bo inaczej nie będę mógł go odstawiać do mleczarni. Z firmą, która dostarcza prąd też jest zobowiązana do świadczenia usług na określonym poziomie, a nic z tego nie wynika - mówi poirytowany pan Jan.

Pocieszeniem dla rolników mogą być inwestycje, które Enea planuje w tym rejonie.

- Trwają prace projektowe dotyczące modernizacji istniejącej linii pomiędzy Wyrzys-kiem, a Wysoką, pomiędzy miejscowościami Kostrzynek a Wysoka Mała oraz w kierunku miejscowości Bądecz. Projektowana linia napowietrzna będzie miała długość 11 kilometrów i zostanie wykonana w nowym standardzie, dzięki czemu będzie bardziej odporna na awarie - zapewnia rzeczniczka Enei.

Inwestycję tę zaplanowano na lata 2016-2019.

 

Komentarze

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.