Wiadomości

W zabytkowym parku ferma z milionem kurczaków?

W spotkaniu z inwestorem uczestniczyli mieszkańcy Kawęczyna i sąsiednich wsi. Nie chcą mieć fermy drobiu pod swoimi oknami

Fot.: Piotr Robakowski

W spotkaniu z inwestorem uczestniczyli mieszkańcy Kawęczyna i sąsiednich wsi. Nie chcą mieć fermy drobiu pod swoimi oknami

Ponad milion kur w dwudziestu kurnikach? W Kawęczynie pod Wrześnią inwestor Rajmund Gąsiorek, zwany przez mieszkańców królem norek, chce poszerzyć swoją działalność o gigantyczną fermę drobiu. W tej samej miejscowości ma już dwie spore fermy norek. Jego kolejnej inwestycji sprzeciwiają się mieszkańcy Kawęczyna, a także sąsiednich miejscowości Marzenina i Pakszynka, bo jak mówią, ferma będzie także dla nich problemem.

- My tu po prostu nie chcemy kolejnej śmierdzącej inwestycji pod oknami! Gmina jest dla ludzi, a nie dla przedsiębiorców - mówili podczas środowego spotkania z inwestorem zbulwersowani mieszkańcy. - Fermy norek mamy już pod nosem!

Rajmund Gąsiorek uważa, że w fermie drobiu nie ma nic złego, a zarzuty mieszkańców są bezzasadne. Przedstawił już raport oddziaływania na środowisko i aktualnie czeka na pozytywną decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - Jeśli specjaliści zrobili odpowiednie badania i wyliczenia, i nie stwierdzili, by ferma mogła stanowić zagrożenie dla mieszkańców, to nie ma obaw. Ta ferma drobiu będzie bardziej uciążliwa niż te obory, które tam były? Fermy drobiu są dziś jak laboratoria - mówił do zebranych mieszkańców Rajmund Gąsiorek.

- Śmierdzące laboratoria! - odpowiadali mieszkańcy.

- Jak można porównać fermę z milionem kurczaków do starego gospodarstwa, gdzie kilkadziesiąt lat temu hodowano góra 20 byków? To niedorzeczne - mówi Justyna Łuczak, mieszkanka Kawęczyna. Mieszkańcy kwestionowali też punkty sporządzonego raportu środowiskowego. Chcą w tej sprawie pisać odwołania do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

- W raporcie o oddziaływaniu inwestycji na środowisko jest napisane, że hala ma powstać w miejscu niezagospodarowanym, gdzie nie rosną żadne drzewa i krzewy. A to nieprawda. Raport podaje, że w jednym kurniku ma być 53 tysiące kur. A kurników ma być 20! To jest przerażająca wielkość - mówi Małgorzata Nowak, także mieszkanka wsi Kawęczyn. - Jak może pan mówić, że nie odczujemy tego? To będzie niewyobrażalny odór w obrębie nawet kilku kilometrów- dodaje Małgorzata Nowak.

Mimo tych zarzutów Gąsiorek utrzymywał, że ferma nie będzie uciążliwa dla mieszkańców, a zapachy nie będą odczuwalne. Nie potrafił jednak odpowiedzieć dokładnie, ile w kurnikach będzie kurczaków i na jak dużym obszarze ma ferma powstać. - Ile będzie tych kur, tego jeszcze nie wiemy. Najpierw trzeba ją wybudować, zainwestować, by ją zasiedlić - mówił inwestor.

Mieszkańcy mają za złe Gąsiorkowi, że w kwietniu 2015 r., w zabytkowym parku, którego jest właścicielem, wyburzył dworek. - Dworek nie był wpisany do rejestru zabytków. Wyburzył go, by mieć lepszy dojazd do działek, gdzie powstanie farma - mówi Justyna Łuczak. - Hala kurników ma być tak ogromna, że ma także objąć teren parku - dodaje Małgorzata Nowak.

Protestujących mieszkańców wspierają stowarzyszenia społeczne - Otwarte Klatki, Czysta Nekla oraz Projekt Września. To właśnie Otwartym Klatkom Gąsiorek zarzucił, że działają na szkodę polskiego rolnictwa i finansowani są przez zagraniczne koncerny. - To nieprawda. Utrzymujemy się z własnych składek. Chociaż nasze stowarzyszenie jest proekologiczne, to wspieramy małe gospodarstwa rolne - tłumaczył Krzysztof Witalewski z Otwartych Klatek.

Wymienił też konsekwencje dla mieszkańców, jakie niesie powstanie fermy: pogarszające się warunki życia, spadek cen nieruchomości, ograniczenie rozwoju gospodarczego, zanieczyszczenie środowiska - przy takiej ilości zwierząt ruch drogowy i odpady będą problemem.

R. Gąsiorek nie potrafił odpowiedzieć na zarzuty mieszkańców. Opuścił spotkanie, jednak, jak mówi, mimo protestów z inwestycji się nie wycofa.

Komentarze (9)

  • ~trololo 2016-01-02, 10:55

    XXI w. a ludzie masowo hodują i mordują zwierzęta aby zaspokoić swoje proste potzreby. Dlatego uważam, że te farmy ktoś powienien spalić, a ich właścicieli odpowiednio i przykładnie ukarać

  • ~SYF WIELKI 2016-01-04, 13:22
    pokaż komentarz
  • ~WIOCHA ŚMIERDZI ? 2016-01-04, 13:31

    Na wielu wioskach, jest wielki smród z powodu wadliwych przepisów ustawowych. TE PRZEPISY NIE SZNUJĄ OBYWATELI.

  • ~FELIX 2016-01-02, 18:08

    Polak  to  jest  taka  ciota   , że  jak  komuś ,,idzie,, żle   i nic  mu  w  życiu  nie  wychodzi     TO  POLAK    BARDZO  ZAZDROŚCI 

  • ~FELIX 2016-01-02, 18:09

    Polak  to  jest  taka  ciota   , że  jak  komuś ,,idzie,, żle   i nic  mu  w  życiu  nie  wychodzi     TO  POLAK    BARDZO  ZAZDROŚCI 

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.